Jesteśmy pewni, że regularnie spotykasz się ze swoją grupą najlepszych znajomych na różne rodzaje aktywności. Czy to wypady do baru, czy wyjazdy na koncerty lub mecze, czy też na niezobowiązujące wędrowanie po miejskich ulicach, szczególnie w okolicach rynku lub Starego Miasta… jednak w ostatnim czasie te wszystkie rodzaje aktywności zostały mocno ograniczone. Teraz spotykamy się ze znajomymi nie w wielkim gronie, ale małymi grupkami. I prawie wyłącznie w domowym zaciszu. Rozmawiamy, śmiejemy się, gramy w gry wideo lub hazardowe takie jak Book of Ra, oglądamy mecze lub filmy.

I właśnie na tej ostatniej formie spędzania czasu skupimy się nieco bardziej. Czy wiesz bowiem, jakie konkretnie tytuły filmów warto obejrzeć? W dzisiejszych, dość trudnych czasach raczej nie ma sensu wybierać ciężkich w odbiorze, ponurych, mrocznych thrillerów, czy też horrorów. Zamiast tego dobrze byłoby wybrać coś lekkiego, co zapewni Wam dwie godziny przedniej rozrywki. Dziś chcemy zaprezentować Wam pięć propozycji filmów, przy których każdy będzie bawić się doskonale, niezależnie od tego, czy widział już dany tytuł, czy też nie.

Jakie komedie warto obejrzeć razem z przyjaciółmi?

Poniżej zamieszczamy pięć filmów komediowych, które naszym zdaniem należą do absolutnej czołówki wszystkich komedii w historii kina:

1. Żywot Briana

Na pierwszym miejscu umieszczamy film, który jest niewątpliwie szczytowym osiągnięciem w dziedzinie komedii. Jednak od razu zaznaczamy, że nie jest to tytuł odpowiedni dla osób o głębokiej religijności i niezbyt wyrafinowanym poczuciu humoru, jako że mogą one poczuć się urażone podczas seansu.

„Żywot Briana” opowiada bowiem historię pewnego mieszkańca Jerozolimy, który urodził się w tym samym dniu co Jezus Chrystus. Sam film rozpoczyna się zresztą od znanej z Biblii sceny, kiedy to trzej mędrcy ze wschodu mylą domostwa i najpierw wchodzą ze swymi darami do kołyski małego Briana, a dopiero po zorientowaniu się na temat rozmiaru popełnionej pomyłki, odbierają bezceremonialnie swoje dary i udają się pod właściwy adres.

Reszta filmu dotyczy już Briana w wieku 33 lat, kiedy to wplątuje się on w różne perypetie podobne nieco do tych, jakie miały miejsce z udziałem Jezusa. Z tą tylko różnicą, że Brian nie chcę być prorokiem i nie zamierza nikogo nauczać, ale ludzie sami garną do niego nie dając mu spokoju.

Film kończy się dość absurdalną sceną ukrzyżowania, w której to skazańcy wiszący na krzyżach śpiewają chóralnie piosenkę „Always look on the bright side of life”, która ma rangę przeboju do dnia dzisiejszego.

2. Forrest Gump

O Forreście Gumpie nie można jednoznacznie powiedzieć, że jest to film komediowy. Niemniej jednak bez wątpienia jest to poważne dzieło o mocno humorystycznym i lekkim zabarwieniu, w dodatku prezentującym dość naiwną, ale niezwykle optymistyczną wizję świata. Bohaterem jest nieco upośledzony intelektualnie i autystyczny człowiek imieniem Forrest, który przeżywa liczne perypetie i przygody powiązane z wieloma ważnymi wydarzeniami światowymi i w Stanach Zjednoczonych.

Na przykład według filmu to właśnie Forrest Gump zainspirował młodego Elvisa Presleya do opracowania charakterystycznego sposobu tańca i poruszania się muzyka. Ponadto bierze czynny udział w wydarzeniach z 11 czerwca 1963 roku w Alabamie, kiedy gubernator stanu nie chciał zezwolić dwójce ciemnoskórych studentów na rozpoczęcie nauki na uczelni wyższej.

Ponadto Forrest spotyka się z Johnem F. Kennedym, bierze udział w wojnie w Wietnamie, gdzie zostaje uznany za bohatera, rozpoczyna krótką karierę zawodowego futbolisty z racji swoich znakomitych umiejętności biegowych, poznaje Johna Lennona, przyczynia się do wybuchu afery Watergate i wplątuje się w wiele innych interesujących i w wielu wypadkach zabawnych wydarzeń.

Tak, bez wątpienia Forrest Gump to niezwykle pozytywnie wpływający na psychikę film, który jednak należy uważnie oglądać, a najlepiej po kilka razy, by nie przeoczyć niczego istotnego z wydarzeń na ekranie.

3. Monty Python i św. Graal

O ile wymieniony na początku film zatytułowany „Żywot Briana” grupy Monty Pythona można potraktować jako dosyć tradycyjną komedię, o tyle dzieło zatytułowane „Monty Python i święty Graal” to typowo pythonowska mieszanina absurdu, abstrakcji oraz surrealizmu utrzymana w klimatach opowieści o rycerzach Okrągłego Stołu.

Fabuła filmu sprowadza się do zaprezentowania dziejów grupy rycerzy, która udaje się na poszukiwania tytułowego świętego Graala. Jednak ci z widzów, którzy oczekują czegoś standardowego, mogą się mocno rozczarować. To nie jest typowa epopeja rycerska, ale film będący głównie kpiną z całej tej otoczki średniowiecza, kultury i eposu rycerza. Zamiast tego na ekranie mamy głównie brud, błoto i mnóstwo zwłok, między którymi przechadzają się brudni wieśniacy – jest to scenografia zdecydowanie różniąca się od typowych filmów o przygodach rycerzy.

Ponadto sama akcja także niewiele ma wspólnego z rycerzami. Mamy tutaj naturalnie trochę typowych (przynajmniej jak dla Monty Pythona) pojedynków z wrogami, głównie Czarnym Rycerzem, który każdą ranę traktuje jako błahostkę, nawet po odcięciu ręki lub nogi planuje walczyć dalej. Ale przede wszystkim mamy do czynienia z niezwykle abstrakcyjnym podejściem do epopei rycerskiej. Wspomnijmy tylko fakt, że główny bohater udaje jazdę konno idąc na piechotę, a jego giermek symuluje tętent kopyt za pomocą dwóch łupin orzecha. A końcowa scena bitwy w pewnym momencie zostaje przerwana przez oddział współczesnej policji… Gdyby nie to, że jest to film z 1975 roku, to moglibyśmy się nawet spodziewać sceny, w której jeden z rycerzy będzie na telefonie komórkowym grał w Vulkan casino w jakąś maszynę slotową utrzymaną w średniowiecznych klimatach, jak np. Ivanhoe od ELK Studios!

4. Seksmisja

Na czwartej pozycji umieszczamy wręcz legendarny już dziś film, jakim jest Seksmisja. Opowiada on o przygodach dwóch mężczyzn, którzy poddali się hibernacji i wskutek nieszczęśliwego rozwoju wydarzeń obudzili się w świecie przyszłości… zdominowanym w całości przez kobiety, w którym mężczyzn po prostu nie ma. Oczywiście wiąże się to z wieloma mniej lub bardziej zabawnymi sytuacjami, w których mieszają się stereotypy dawne, współczesne i przewidywane przez twórców te z przyszłości.

Całość uzupełnia znakomita obsada aktorska, oryginalna scenografia, świetne dialogi i przede wszystkim doskonała fabuła. Tak, Seksmisja to bez wątpienia film ponadczasowy, który nigdy się nie zestarzeje.

5. Goście, goście

Ostatnią pozycję na naszej liście zajmuje znakomita francuska komedia z udziałem Jeana Reno oraz Christiana Claviera. Opowiada ona o dwóch średniowiecznych bohaterach. Jednym z nich jest rycerz grany przez Reno, a drugim jego niego przygłupi giermek, w którego wcielił się Clavier. Wskutek niefortunnego zdarzenia przenoszą się oni w przyszłość, do XX wieku. Największą siłą tego filmu jest umiejętne przedstawienie zderzenia się dwóch światów. Średniowiecznego rozumienia rzeczywistości z tym, z czym rycerz oraz jego giermek muszą zmagać się w zupełnie nieznanej sobie przyszłości.

Film ten doczekał się także kontynuacji oraz dodatkowo remake’u wykonanego przez amerykańskich filmowców z tymi samymi aktorami w roli głównej. Jednak zdecydowanie najlepszą wersją jest francuski oryginał, lepiej jest jednak zagrać na przykład w Book of Ra slot, niż oglądać słabsze, amerykańskie wersje tego filmu!

Dodaj komentarz