Branża internetowych technologii będzie ostatnio przechodzić bardzo intensywne przeobrażenia. Zmiany w tej przestrzeni nie ominęły również serwisów społecznościowych. Zmianie ulegają, więc w konsekwencji nie tylko projekty gier internetowych albo oferty rozrywkowe takie jak kasyno online bonus za rejestracje bez depozytu, ale również te najbardziej popularne serwisy takie jak Facebook oraz Twitter. Tu jednak warto zwrócić uwagę te zmiany, które będą dotyczyły ogólnego profilu takich cyfrowych bytów. Do tej pory przyzwyczajeni byliśmy do tego, że na portalach takich można było spotkać niemal każdą tematykę i wypowiedzieć się na każdy temat. Modyfikacje, które już są realizowane, a wynikają z tendencji, jakimi kierują się grupy społeczne oraz użytkownicy indywidualni, dotyczą znacznie bardziej dokładniejszego profilowania. Jak przewidują analitycy branży mediów cyfrowych, w przyszłości serwisy będą raczej tylko wertykalne. Oznaczać to będzie skoncentrowanie na przykład na serwisach społecznościowych typowo biznesowych albo rozrywkowych, czy też skupiających użytkowników, którzy interesują się kulturą wysoką.

Większy popyt na media społecznościowe

Oczywiście znamienne jest nie tylko bardzo intensywne skłanianie się w stronę profilowania, ale również wciąż rosnący popyt na media społecznościowe. Dane statystyczne pokazują to dobitnie. Ubiegły rok to zwiększenie się liczby użytkowników serwisów społecznościowych aż do 3,81 miliarda. Łatwo policzyć, że co druga osoba, żyjąc na naszym globie była aktywna w jakimś serwisie. Sama popularność tych platform będzie więc bardzo intensywnie rosła, ale jakoś się okazuje, że równocześnie tempo ich rozwoju będzie spadać. Chodzi tu o pewne zmiany zachodzące wewnątrz tej przestrzeni cyfrowej. Jeżeli chodzi o te najbardziej rozwinięte kraje zachodnie, to od serwisów tak zwanego głównego nurtu odpływa coraz większa ilość użytkowników. Dlaczego? Ponieważ przechodzą do tych platform społecznościowych, które są uważane za wertykalne. Szczególnie dotyczyć to będzie portali dedykowanych dla profesjonalistów, którzy działają na przykład w biznesie lub właśnie w technologiach internetowych. Na te deficyty popularności nakładają się również coraz liczniejsze konflikty z rządami różnych państw. Flagowym przykładem będzie tu spór Facebooka z Australią.

Ludzie chcą być obecni w sieci

Popularność serwisów społecznościowych jest oczywiście szczególnie teraz w czasach pandemii podyktowana potrzebą kontaktu z innymi osobami. Wykorzystujemy, więc te serwisy zarówno do kontaktów zawodowych jak też prywatnych. Jest to swoista moda, ale także potrzeba, która w najbliższych latach jak się przewiduje, raczej na pewno nie zginie. Analitycy przewidują, że za 5 lat użytkownicy mediów społecznościowych na całym świecie osiągną liczbę 4,41 miliarda. Oczywiście wzrosty te nie są jednolite, jeżeli chodzi o konkretne społeczeństwa. W zachodnich krajach w najbliższym czasie będzie widać większe zainteresowanie serwisami dla specjalistów oraz innych ściśle wyprofilowanych. Natomiast osoby mieszkające w państwach rozwijających się będą wciąż zakładać konta w klasycznych portalach takich jak Facebook ogólnotematycznych. Jako użytkownicy będą po prostu musieli przez kilka lat przejść tę drogę przesytu, aby później także wybierać platformy bardziej wyprofilowane. Będzie to taka naturalna kolej rzeczy.

Czy serwisy wyprofilowane to będzie kres klasycznych portali społecznościowych?

Pojawiają się oczywiście także obawy, że znacznie bardziej dokładne profilowanie i pojawianie się platform wertykalnych przyniesie śmierć serwisom klasycznym takim jak Facebook. Czy jednak tak rzeczywiście się stanie? Analitycy upatrują tutaj raczej zamiast ewolucji koegzystencji bardziej spokojnej. Każdy po prostu znajdzie dla siebie to, co go najbardziej interesuje. Będą osoby, które będą korzystały ze ściśle wyprofilowanych serwisów, a inni będą preferować te klasyczne. Będzie także trzecia grupa, która chce być obecna na każdej platformie.

Dodaj komentarz